Artykuł sponsorowany

Co dzieje się w pomieszczeniu po uruchomieniu gazowej instalacji gaśniczej

Co dzieje się w pomieszczeniu po uruchomieniu gazowej instalacji gaśniczej

W serwerowniach, archiwach czy sterowniach procesów przemysłowych z tysiącami urządzeń elektronicznych uruchomienie instalacji nie przypomina tradycyjnej akcji pożarniczej. Zamiast widowiskowych strumieni wody do wnętrza trafia błyskawicznie bezbarwna substancja. Środek gaśniczy w zaledwie kilkanaście sekund całkowicie zmienia skład lokalnej atmosfery. Priorytetem staje się tu precyzyjna kontrola warunków w zamkniętej przestrzeni, a nie chłodzenie rozgrzanych materiałów. Zjawisko spalania traci fizyczne i chemiczne podstawy do dalszego rozwoju. Rozwiązania tego typu wpisują się w nowoczesną koncepcję minimalizowania strat popożarowych.

Przeczytaj również: Kotły na pellet – czy to rozwiązanie dla każdego budynku?

Mechanizmy obniżania tlenu i przerwania reakcji

Zrozumienie tego procesu wymaga spojrzenia na fizykę pożaru oraz trójkąt spalania. Gazy obojętne, do których zalicza się głównie argon, azot oraz ich mieszanki, uderzają w podstawowy warunek płonięcia. Substancje te obniżają stężenie tlenu w chronionym pomieszczeniu do poziomu około 15 procent. Taka wartość całkowicie uniemożliwia podtrzymanie ognia na materiałach stałych i cieczach. Równocześnie wdychanie tak zmodyfikowanego powietrza pozostaje bezpieczne dla ewakuującego się człowieka. Proces polega na fizycznym wypieraniu standardowej mieszanki i zastępowaniu jej gazem neutralnym. Substancja utrzymuje się w strefie, co zapobiega powtórnemu zapłonowi elementów.

Przeczytaj również: Klimatyzator na ścianę – jak wpływa na komfort termiczny w domu?

Inne podejście fizykochemiczne reprezentują syntetyczne środki gaśnicze. Substancje z grupy FK-5-1-12 działają na poziomie molekularnym. Cząsteczki tego środka wchodzą w bezpośrednią interakcję z wolnymi rodnikami uwalnianymi podczas spalania materiałów. Skomplikowana reakcja skutecznie przerywa łańcuch powstawania płomienia i silnie absorbuje ciepło. Ten mechanizm pozostawia w pomieszczeniu znacznie wyższe stężenie tlenu niż aplikacja gazów obojętnych. Ewakuujący się pracownicy zyskują znacznie lepsze warunki do oddychania i orientacji w przestrzeni. Metoda ta wykazuje ogromną przewagę w obiektach, gdzie liczy się błyskawiczne przywrócenie serwerów do pracy.

Przeczytaj również: Pieceł na pellet z DGP: oszczędne ogrzewanie domu z rozprowadzeniem powietrza

Droga od wykrycia dymu do wyładowania substancji

Skuteczne powstrzymanie pożaru zależy ściśle od szybkiej reakcji automatyki sterującej. Zaawansowane czujki dymu, ciepła i promieniowania podczerwonego stale monitorują chronioną przestrzeń. Potwierdzenie zagrożenia z dwóch niezależnych detektorów uruchamia alarm pierwszego, a chwilę później drugiego stopnia. Wyraźna sygnalizacja akustyczna i optyczna daje personelowi czas na bezpieczne opuszczenie strefy. Dopiero po upływie zadanego, kilkudziesięciosekundowego opóźnienia następuje odblokowanie zaworów. Prawidłowo zaprojektowany system gaszenia gazem wpuszcza środek przez sieć precyzyjnie rozmieszczonych dysz rozpraszających. Powstająca mieszanina wypełnia błyskawicznie całą dostępną kubaturę obiektu.

Sama zaawansowana elektronika nie wystarczy jednak do zagwarantowania bezpieczeństwa. Fundamentalne znaczenie dla sukcesu akcji ma fizyczna szczelność chronionego pomieszczenia. Substancja gaśnicza musi utrzymać określone stężenie przez czas niezbędny do ostatecznego wychłodzenia i ugaszenia zarzewia ognia. Inżynierowie przeprowadzają specjalistyczne testy szczelności drzwi, okien oraz przepustów kablowych za pomocą wentylatorów. Równie istotne pozostaje zastosowanie odciążeń ciśnieniowych zapobiegających uszkodzeniu konstrukcji ścian. Gwałtowny wyrzut środka tworzy ogromne nadciśnienie, które wymaga kontrolowanego i w pełni bezpiecznego ujścia na zewnątrz budynku.

Ograniczenia przestrzenne i optymalny dobór technologii

Ochrona za pomocą kontrolowanej atmosfery sprawdza się najlepiej w zamkniętych obiektach o bardzo wysokiej wartości mienia. Nowoczesne data center, rozdzielnie elektryczne, skarbce i muzea państwowe wymagają technologii niedającej żadnych skutków ubocznych. Tradycyjna woda i konwencjonalna piana spowodowałyby tam straty równe zniszczeniom pożarowym. Omawiana technologia napotyka jednak fizyczne ograniczenia w rozległych halach produkcyjnych z silną wentylacją i ciągłym ruchem towarów. Trudność w utrzymaniu stężenia gaśniczego w nieszczelnej przestrzeni eliminuje zastosowanie gazu. Inżynierowie wybierają w takich miejscach sprawdzone instalacje tryskaczowe lub systemy mgły wodnej.

Dobór właściwej metody ochrony opiera się zawsze na rygorystycznej analizie kubatury i przeznaczenia budynku. Specjaliści z gdańskiej firmy Poż-Pliszka od wielu dekad projektują, instalują i serwisują autorskie systemy gaśnicze SAFEMATIC. Przedsiębiorstwo dobiera układy oparte na gazach obojętnych oraz środku FK-5-1-12 do specyfiki konkretnego zakładu przemysłowego lub jednostki morskiej. Aktywne instalacje przeciwpożarowe pozwalają zachować ciągłość procesów biznesowych i chronią unikalne zbiory przed uszkodzeniem. Stały nadzór serwisowy i okresowa legalizacja butli utrzymują pełną gotowość całego układu.